Charytatywny rajd pieszy dla Sewerynka
Sewerynek urodził się z wagą poniżej dwóch kilogramów i od pierwszych dni zmaga się z wieloma wadami, m.in. wadą serca, wadą wzroku i chorobą wątroby, przez którą potrzebował przeszczepu. Jego rodzice zbierają na rehabilitację, terapie i leki, które chłopiec musi przyjmować do końca życia. Pierwszą akcję nowego roku postanowiliśmy zrobić właśnie dla niego.
W niedzielę 27 stycznia o 8:00 spotkaliśmy się pod Muzeum Dzwonów i Fajek. Wpisowe wynosiło 20 zł i w całości trafiało na zbiórkę. Trasa miała 10–12 km: Park Zamkowy, Brama Sanocka Dolna, Kruhel, Wapielnica i Kopiec Tatarski. Prowadził nas przewodnik PTTK Maciej Piotrowicz, który po drodze opowiadał o historii mijanych miejsc. Zajrzeliśmy też do siedziby Przemyskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka – niektórzy uczestnicy długo będą pamiętać, co grozi za brak dokumentu tożsamości.
Dzień zakończyliśmy ogniskiem z kiełbasą i herbatą. W rajdzie wzięło udział ponad 40 osób, a część dołączyła od razu na ognisko. Dzień wcześniej Klub Górski PTTK „Karpaty” Przemyśl zrobił wśród swoich członków osobną zbiórkę dla Sewerynka i zasilił naszą puszkę. Studenci z Samorządu PWSW upiekli muffinki, które można było dostać za symboliczną wpłatę.
Po przeliczeniu puszek z mamą Sewerynka okazało się, że zebraliśmy 2033,13 zł.
Podziękowania
- przewodnikowi Maciejowi Piotrowiczowi i PTTK Przemyśl,
- Panu Dariuszowi Szczepanikowi i Przemyskiemu Centrum Dystrybucji Mięsa i Wędlin za ponad 10 kg kiełbasy,
- Samorządowi Studentów PWSW,
- Klubowi Górskiemu PTTK „Karpaty” Przemyśl,
- Przemyskiemu Stowarzyszeniu Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka,
- Państwu Annie i Andrzejowi za pomoc przy ognisku, Panu Dariuszowi za drewno i Panu Wiesławowi za termos na herbatę,
- wszystkim uczestnikom i osobom, które wsparły zbiórkę, choć nie mogły iść z nami.

